Kuriozum w Okrzei. Olimpia - Zastawie (0-2)

Kuriozum w Okrzei. Olimpia - Zastawie (0-2)

Piłkarze Olimpii w dość dziwnych okolicznościach ulegli drużynie Bad Boys Zastawie 0-2. Obie bramki dla gości padły w pierwszej połowie mieczu. Na boisko dochodziło do niecodziennych zdarzeń.

Pierwszego dnia majowego weekendu Niebiescy podejmowali na własnym boisku beniaminka ligi – Bad Boys Zastawie. Gracze Olimpii byli bardzo zdeterminowani zmazać plamę po poprzednim meczu, gdzie w wyjazdowym spotkaniu ulegli liderowi z Jeleńca aż 3-0.

Od początku spotkania, gra była zacięta i wyrównana. Zarówno gospodarze jak i goście wyprowadzali czasami groźne akcje ofensywne. Wynik przez większość część pierwszej połowy nie zmieniał się, jednak oliwy do ognia dolewał arbiter krzywdząc co jakiś czas oba zespoły.

Sędzia tego meczu podejmował fatalne decyzje, co przełożyło się na atmosferę na boisku. Gra stała się coraz bardziej nerwowa i kontaktowa. Po bardzo składnej akcji Niebieskich, na czystą pozycję wychodził Maciej Pawłowski, lecz bramkarz gości bez zastanowienia wyciął naszego napastnika przed polem karnym. Arbiter zamiast wyrzucić z boiska golkipera z Zastawia, pokazał mu jedynie żółty kartonik. Niewiele później doszło do kolejnej dość kontrowersyjnej sytuacji. Podczas gdy goście wyprowadzali kontratak, doszło do starcia pomiędzy Markiem Grzesiakiem a piłkarzem Bad Boys’ów. W tym wypadku sędzia bez zastanowienia wyrzucił naszego gracza z boiska. Po tym czasie, Niebieskim grało się znacznie ciężej. Goście dwukrotnie zdążyli wpakować piłkę do siatki jeszcze przed przerwą. Mimo dość barwnej w zdarzenia pierwszej części meczu, doszło także do jednej bardzo niecodziennej sytuacji. Sędzia pokazał dwie żółte kartki jednemu zawodnikowi z Zastawia, lecz piłkarz…… dograł mecz do końca. Po 45 minucie, gdzie sędzia ukarał gracza drugim kartonikiem, stan piłkarzy na boisku powinien się wyrównać. Nikt na stadionie nie wychwycił, że Zastawie również powinno grać w osłabieniu, co mogło znacząco przełożyć się na wynik meczu.

W drugiej połowie gra skupiła się głownie w środku pola. Mimo osłabienia, Niebiescy dobrze radzili sobie w nierównej walce. Udało się nawet kilkukrotnie zagrozić bramce rywali, lecz bezskutecznie. Wynik w tym meczu już się nie zmienił.

Jak widać w weekend majowy wszyscy mamy chwilę zapomnienia. W tym przypadku, decyzje arbitra były dla nas krzywdzące. O finale całej tej sprawy będziemy informować Was na bieżąco.

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości